Są takie anime, które pretendują do bycia ambitnymi i wspaniałymi, niestety nie do końca im się udaje. Witch Hunter Robin jest właśnie takim anime, i mimo że ogólnie prezentuje się całkiem dobrze to jest kilka szczegółów, przez które nie mam ochoty oglądać go po raz drugi.Ale wszystko po kolei. Mamy Japonię, XX wiek. STNJ jest japońska częścią organizacji Salomon, zajmującej się obserwacją i zwalczaniem witchów. Witche są osobami posiadającymi nadnaturalne zdolności (tzw. witchcraft), takie jak np. władanie żywiołami czy telekineza. Salomon obserwuje takich ludzi, śledzi ich pochodzenie oraz wytwarza ORBO, środek neutralizujący ich moce. Często witche okazują się zwykłymi przestępcami wykorzystującymi moce do własnych niecnych celów. Wtedy do akcji wkraczają łowcy STNJ.

