O

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tajemnice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tajemnice. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 kwietnia 2014

Witch Hunter Robin

Są takie anime, które pretendują do bycia ambitnymi i wspaniałymi, niestety nie do końca im się udaje. Witch Hunter Robin jest właśnie takim anime, i mimo że ogólnie prezentuje się całkiem dobrze to jest kilka szczegółów, przez które nie mam ochoty oglądać go po raz drugi.

Ale wszystko po kolei. Mamy Japonię, XX wiek. STNJ jest japońska częścią organizacji Salomon, zajmującej się obserwacją i zwalczaniem witchów. Witche są osobami posiadającymi nadnaturalne zdolności (tzw. witchcraft), takie jak np. władanie żywiołami czy telekineza. Salomon obserwuje takich ludzi, śledzi ich pochodzenie oraz wytwarza ORBO, środek neutralizujący ich moce. Często witche okazują się zwykłymi przestępcami wykorzystującymi moce do własnych niecnych celów. Wtedy do akcji wkraczają łowcy STNJ.

sobota, 22 lutego 2014

The Big O



Czterdzieści lat temu wszyscy mieszkańcy Paradigm City w niewyjaśnionych okolicznościach stracili wszystkie swoje wspomnienia. Od tego czasu miejsce to nazywane jest „miastem amnezji”. Ludzie żyją jak potrafią, wykorzystując pozostałą technikę, nie potrafiąc jednak samemu nic stworzyć. W takim miejscu potrzebna stała się postać negocjatora, rozstrzygającego toczące się stale spory. Takim właśnie negocjatorem jest Roger Smith.
Nasz bohater to prawdziwy dżentelmen: kulturalny, szarmancki, zawsze elegancki. Stara się jak najlepiej wykonywać swoją pracę i nie odmawia nikomu pomocy (prawie). Ma swoje (czasem dziwaczne) żelazne zasady, których zawsze przestrzega. Jednym słowem mężczyzna idealny. Poza tym posiada jeszcze jedno unikalne hobby – pilotowanie wielkiego robota, tytułowego Big O.
Bowiem od czasu do czasu w mieście pojawiają się olbrzymie maszyny, zwane Megadeusami, kolejna bliżej nieokreślona pozostałość po czasach, kiedy ludzie posiadali wspomnienia. Najczęściej ich celem jest zniszczenie korporacji Paradigm rządzącej miastem. W takich sytuacjach pomoc negocjatora jest wprost nieoceniona.

piątek, 19 lipca 2013

danse pisze: Bakemonogatari

Bakemonogatari

„Bakemonogatari” znaczy tyle co „opowieści o duchach”. Jednak czy ten popularny tytuł, który kochają miliony fanów niesie ze sobą coś więcej niż tylko  zbiór opowieści o dziwactwach różnej maści?

Do tego anime podchodziłam z dużym dystansem, jak to zwykłam robić przy seriach wychwalanych przez większość pod niebiosa. Po przeczytaniu mnóstwa recenzji i komentarzy na forach postanowiłam sama się przekonać, ile kolejne dziecko SHAFTU jest warte. I w zasadzie mogę je określić jednym z najczęściej wypowiadanych przez bohaterów słów – dziwność.